czwartek, 13 października 2016

KOLEJNY ROK SZKOLNY ROZPOCZĘTY...

Witajcie
Od września Hubercik rozpoczął kolejny rok szkolny, w którym zgodnie z kryteriami zawartymi w orzeczeniu o potrzebie kształcenia specjalnego, realizuje swój program edukacyjno-rewalidacyjny.
Początki były bardzo ciężkie bo przez wakacje odzwyczaił się od godzenia rehabilitacji i terapii z chodzeniem do szkoły, ale po upływie miesiąca udało nam sie wypracować stały rytm dnia i tygodnia.
Oczywiście dalej Hubercik jest systematycznie i wytrwale rehabilitowany w Centrum Medycznym Sanus i Dziennym Centrum Aktywności (przy stowarzyszeniu). Oprócz rehabilitacji, masażu, zajęć SI, terapii ręki, kinezyterapii, muzykoterapii, terapii psychologicznej, logopedycznej i pedagogicznej w ośrodkach Hubert realizuje też program rewalidacyjny w szkole, gdzie pod czujnym okiem pedagogów specjalnych walczy z dysfunkcjami i pokonuje trudności edukacyjne.

W dalszym ciągu walczymy o zdrówko Hubercika, bo niestety ataki padaczkowe i astmatyczne często mu dokuczają, nereczka też coraz bardziej szwankuje a ciśnienie jest niestabilne - także częsta i stała kontrola neurologiczna, pulmonologiczna i nefrologiczna jest dalej wymagana. Bezdechy nocne też okresowo się nasiliły i czeka nas jeszcze dodatkowa konsultacja neurochirurgiczna. 
Za to cieszymy się z małego sukcesu, ponieważ prowadzona elektrostymulacja działa i z pęcherzem jest już lepiej i tego się trzymamy :)
Dni tak szybko mijają, my wpadliśmy już w ten cotygodniowy rytm i udaje nam się godzić rehabilitacje i terapie z zajęciami w szkole i zajęciami rewalidacyjnymi, nie ma czasu na narzekanie i marudzenie bo dni sa wypełnione po brzegi.
Nie zapominamy jednak o relaksie - spacerując i korzystając z każdego pięknego i bezdeszczowego dnia tegorocznej jesieni :)

******************

Od 8 października na Huberta subkoncie Fundacji Słoneczko pojawiają się pierwsze księgowania wpłat 1% za 2015 rok - szczegółowe informacje o wpłatach przekażę w połowie listopada po zakończeniu księgowań w zakładce PODZIĘKOWANIA

Za wszystkie wpłaty serdecznie DZIĘKUJEMY !!

wtorek, 23 sierpnia 2016

CZAS NADROBIĆ ZALEGŁOŚCI

Witajcie po półrocznej przerwie...

Tak długiej nieobecności na blogu to jeszcze nie było, ale jesteśmy w pełni usprawiedliwieni :)
To było naprawdę bardzo pracowite pół roku.
Hubercik niestety w tym czasie zaliczył kilka pobytów w szpitalu, zarówno na oddziale nefrologii jak i neurologii. Było też bardzo dużo wizyt u pulmonologa, nefrologa, neurologa, kardiologa, lekarza rehabilitacji, endokrynologa i okulisty.
Czas Hubercika wypełniony był też przez rehabilitację (stałą i systematycznie prowadzoną), terapię psychologiczną i logopedyczną, zajęcia z pedagogiem, terapię ręki, muzykoterapię i zajęcia w szkole, gdzie Hubercik realizuje swój indywidualny program edukacyjno-terapeutyczny.
Wakacje też przebiegły bardzo pracowicie, ponieważ przez całe dwa miesiące Hubert uczęszczał na rehabilitację i terapię, tak jak w każdym innym miesiącu w roku.
Był jednak i czas na przyjemności, ponieważ nie samą pracą żyje człowiek :) - a jego wysiłek powinien być wyjątkowo nagradzany za determinację i wytrwałość w dążeniu do lepszego funkcjonowania. Co prawda ze względu na brak finansów, nie mogliśmy sobie pozwolić na dłuższy wyjazd, ale było kilka jednodniowych wypadów - do Zamościa, na Pojezierze, do Warszawy - gdzie mile spędziliśmy czas z rodzinką i znajomymi, były też wypady na lody i do parku, które też sprawiały wiele frajdy :)

Bywają też i chwile załamania, szczególnie wtedy, kiedy ataki padaczki się nasilają, kiedy z nerką i nadciśnieniem jest gorzej, kiedy nocne bezdechy zwiększają swoją częstotliwość i wtedy cofamy się o kilka kroków - ale nie poddajemy się i walczymy dalej.

Z nereczką też niestety różnie bywa, ostatnio mamy znowu pod górkę, bo częste zakażenia osłabiają nerki, a jeszcze zaczynają się niestety zakamieniać i osłabiać ich funkcję, a zważywszy na to że prawa nerka funkcjonuje tylko w 20%, to dochodzą jeszcze inne problemy. Nadciśnienie znowu jest niestabilne i leczenie zaczyna zawodzić, co niestety osłabia serduszko i tak jedno ciągnie za sobą drugie...
Ale Hubercik jest silny i walczy dalej a my razem z nim i nie zamierzamy się poddać - nigdy!!



W szpitalu też czasem bywają miłe chwile - zdjęcie z aktorkami przedstawienia "Dwie Dorotki" W USD w Lublinie

poniedziałek, 1 lutego 2016

ZACZYNAMY KOLEJNY ROK

Witajcie po długiej przerwie.

To już chyba staje się nudne - bo za każdym razem kiedy obiecuję częściej pisać - nic z tego nie wychodzi...
Tym razem obiecywać nie będę.
U Huberta jest trochę zmian.
Cały ubiegły tydzień spędziliśmy na oddziale nefrologii, było dużo badań - niestety również tych bardzo inwazyjnych - co zakończyło się zakażeniem, jeszcze nie wiemy jak poważnym bo się cały czas rozwija (dowiemy się w środę po badaniach).
Czeka nas modyfikacja częściowego leczenia - ponieważ nie ma poprawy i trzeba trochę pozmieniać i poczekać na efekty - pozytywne oczywiście, bo nie zakładamy innej opcji.
Przed Hubciem jeszcze kolejny pobyt w szpitalu - tym razem na neurologii i niestety wypada w ferie zimowe, co dla niego jest mało pocieszające...
Przed nami jeszcze ponowna wizyta u endokrynologa, pulmonologa, kardiologa i nefrologa. 
Na szczęście z zapisu dobowego pomiaru ciśnienia wynika, że jak na razie leczenie działa i to nadciśnienie udaje się kontrolować (co prawda dużymi dawkami leków, ale najważniejsze że nie jest gorzej).
Poza tym nic się nie zmieniło.
Hubercik chodzi do szkoły gdzie realizuje program z orzeczenia o potrzebie kształcenia specjalnego, dalej jest rehabilitowany 3 razy w tygodniu, uczęszcza na terapię ręki, muzykoterapię, masaż, terapię logopedyczna i psychologiczną.
Powoli robi postępy z czego się bardzo cieszymy - małymi kroczkami ale byle do przodu :)
Jest bardzo, ale to bardzo dzielny i jesteśmy z niego niezwykle dumni.
Nawet w cięższych chwilach, to on nas pociesza - nawet jak już jest bardzo zmęczony tymi wszystkimi badaniami, pobytami w szpitalu i chorobami - które niestety stale nie dają o sobie zapomnieć - a w szczególności padaczka, która wciąż męczy go napadami.